On po trzydzestce
RSS
sobota, 15 października 2011
Offline zaatakował

Offline zaatakował dość znacząco. Nie jest łatwo ogarniać kilka rzeczy jednocześnie.

W pracy początkowy okres ochronny potrwał zdecydowanie za krótko. I oczywiście wszyscy chcą wszystko na wczoraj. Hiszpanie nie są tak zrelaksowani jak mogłoby się niektórym wydawać. Ale powoli powoli przebijając się przez gigabajty danych udaje się rozwiązać pewne problemy.

Mieszkanie zaczyna powoli przypominać mieszkanie. Lubie je. Tą skrzypiącą podłogę też. Najważniejsze że jest takie jak chce. Bardziej możę chodzi o to że mogę je zrobić jak chce :)

A i jakie piękne zachody słońca ;)

06:38, solel
Link Komentarze (4) »
piątek, 30 września 2011
City

Jestem w swoim mieście. No może przesadzam, bywam bo do mieszkania w mieście to jeszcze mi trochę brakuje. Ale bywam, im częściej tym lepiej. Miasto, które opuściłem już nie istnieje prawie. Dla setek czy tysięcy tu mieszkających jest tylko wielka brudna aglomeracją. Ludzie wpadają tu i wypadają. Nie dostrzegają piekna i historii. Nikt się nawet nie zatrzyma przy budynku banku który kilkadziesiąt lat temu wybuchł.

Ludzie pędzą. Studenciaki, panowie w źle dopasowanych garniturach, galerianki. A pośród nich wszystkich staruszek z biało czerwoną opaską na ramieniu. Nikt się nie zatrzymuje aby z nim porozmawiać, aby posłuchać.

Miasto.

16:08, solel
Link Komentarze (8) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
następne
Archiwum
Sierpień 2011
Wrzesień 2011
Październik 2011
Ostatnie wpisy
  • Offline zaatakował
  • City
  • Czekanie
  • Rozterki mieszkaniowe
  • Czas nas zmienia
  • Kiedy mi się nie chce
  • Powrót do .....???
  • Niedzielny wieczór
  • " Za 5 dwunasta "
  • Dociera do mnie
Zakładki:
Ulubione
Mandarynka
Szklana podłoga
W szpilkach lub w conversach
Moj mail solel@gazeta.pl
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog